Listopad 2008 - archiwa
Wietrznie na szlaku.. czyli 8-9.11 w Tatrach Zachodnich 0 komentarzy
Nowe raki zakupione więc.. trzeba koniecznie je przetestować! Będę miała okazję założyć je na buty i poczuć się “prawie jak zawodowiec” ;-)
Postanowiliśmy tym razem wybrać się na dwa dni w Tatry Zachodnie. Nocleg w schronisku na Polanie Chochołowskiej. Pierwszy dzień mamy potraktować jako rozgrzewkę, a drugi zostawiamy na deser:) Wszystko zapięte na ostatni guzik - ciężkie plecaki spakowane - czas wyruszyć w podróż górskimi dróżkami.
Pobudka w sobotę nie była taka straszna, 6.00 - da się przeżyć. Na miejscu przed Doliną Chochołowską byliśmy koło 9.30. Czas założyć plecaki na barki i w górę. Idziemy doliną znacznie wolniej niż normalnie, ogranicza mnie mój plecak. Nie jestem przyzwyczajona do noszenia czegoś tak ciężkiego. Trudno mi się oddycha i co jakiś czas muszę się zatrzymywać by coś poprawić. Droga mi się dłuży i mam ochotę wywalić połowę rzeczy. Ale co? Wszystko co wzięłam - jest niezbędne, nic poza tym co ma mi się przydać!
Meindl Engadin - pierwsze wrażenia 0 komentarzy
Jak wcześniej pisałem dokonałem m.in. zakupu butów. O rakach pisać nie będę, bo jedyny śnieg jaki widzieliśmy to jakiś przebłysk na horyzoncie, o lodzie nie wspominając. Wróćmy więc do butów.
Najpierw trochę danych technicznych:
- klasa B/C (”Buty trekkingowe do ambitnych wędrówek oraz lekkich wspinaczek. Możliwe założenie raków”),
- materiał: skóra wewnątrz i na zewnątrz, podeszwa Vibram,
- wkładka Meindl MFS (Memory Foam System) - po kilku minutach od włożenia stopy, dopasowuje się do niej,
- waga: ok 1kg szt. (dla rozmiaru ~43).
Zakupy 0 komentarzy
Decyzja zapadła. Postanowiliśmy coś kupić na nasze dolne kończyny :)
Ja zmieniam wersję butów z NoName (kupione na początku tego wieku :P) na Meindl “Engadin”. Wczoraj zamówione, zaliczka wpłacona. Mam nadzieję, że się sprawdzą i troszkę posłużą. Wybór miał paść między Scarpa “Nepal”, a Trezeta “Top”, ale po dłuższym namyśle oraz przewertowaniu różnych stronek i dziesiątek postów postanowiłem dołożyć do Meindla właśnie. Półka ciut wyższa, zapewniono mnie, ze warto. Się okaże :)
